Dokąd zmierzasz, franku? Na to pytanie nie są w stanie odpowiedzieć niestety żadni analitycy. W dniu dzisiejszym cena franka w sprzedaży wynosiła około 3,11 pln. Dla wszystkich, którzy brali rok-dwa lata temu kredyty denominowane we franku – jest to niestety okres zaciskania pasa. Wiele osób decydowało się bowiem na kredyt walutowy, gdy kurs franka trzymał się na poziomie 2-2,30 pln. Aktualna cena oznaczałaby spłatę rat wyższych o 30-50%, niż jeszcze rok temu, ale…
Sytuację ratuje rekordowy niski poziom stóp procentowych w Szwajcarii i koszt pieniądza na rynku międzybankowym. Na przykład LIBOR3m CHF, który jest w wielu bankach podstawą do ustalania wysokości oprocentowania, wynosi obecnie około 0,10%. Dla porównania – w trzecim kwartale 2008 (2 lata temu) zbliżał się do 3,2%, by od tego czasu systematycznie spadać. Częściowo więc przynajmniej wyższy kurs waluty rekompensują niskie stopy procentowe.
Czy warto teraz spłacać/nadpłacać kredyt w CHF/EUR?
To trudne pytanie i nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli ktoś ma wolne środki i przewiduje dalsze umacnianie się franka – może się zastanowić nad systematycznym nadpłacaniem. Ponieważ dalsze losy franka nie są nikomu znane – zależy to od skłonności do ryzyka kredytobiorcy. Często jest bowiem tak, że ktoś np. chce spłacić, ale “doradcy” mu to odradzają. Kurs idzie do góry, a delikwent płacze “Po co słuchałem, mogłem spłacać”; działa to także w drugą stronę – ktoś spłaca, a kurs spada i nie wraca już do wysokiego poziomu. Na to nie ma rady.
Czy warto teraz brać kredyt walutowy?
Tak jak na poprzednie pytanie – i na to nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Znów w grę wchodzi skłonności do ryzyka kredytobiorcy. Gdy przewidujemy umocnienie się złotego w stosunku do franka – bierzemy kredyt. Jeśli rzeczywiście kurs franka spadnie – będziemy płacić mniejsze raty bankowi, a być może także – jeśli mamy oszczędności – uda się spłacić większą część kredytu (lub cały) przy korzystnym kursie. Pamiętajmy jednak, że równie dobrze może wzrosnąć i zastanówmy się, czy jesteśmy na to przygotowani.
Innym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę, jest ograniczenie przez banki udzielania kredytów w walutach – odstraszają one klientów wysokimi marżami, koniecznością posiadania wkładu własnego, dodatkowymi ubezpieczeniami.
Kredytobiorcom spłacającym zobowiązania w walucie – życzymy wytrwałości i zachowania spokoju.
Osobom, które zastanawiają się nad wzięciem kredytu walutowego, a jednocześnie chciałyby ograniczyć ryzyko kursowe – polecamy lekturę artykułu Kredyt pół na pół.


