Getinbank ruszył do walki o serca i portfele internautów – świeżo uruchomiony oddział internetowy Getin ma kilka sposobów na przyciągnięcie klientów. Pierwszym z nich jest przyjazność i przejrzystość interfejsu użytkownika – w końcu to pierwsze wrażenie się liczy. Ale Getin na tym nie przestaje: nie chcesz konta, chcesz tylko lokatę – nie ma problemu, bank nie wymaga korzystania z innych produktów, jeśli ich nie potrzebujesz. Na koniec najbardziej łakomy kąsek: za korzystanie z usług Getin klient może otrzymać wynagrodzenie. Za przelewy, płatności kartą w określonej wysokości, a także za inne operacje – bank będzie płacił klientowi (podobną ofertę wprowadził także BOŚ ze swoim “Kontem bez kantów”).
Oferta Getin nie pozostała bez echa – do boju ruszył także największy gracz bankowości internetowej – mBank, który chce odświeżyć formułę programu polecamBank. Docelowo każdy klient, który poleci mBank nowej osobie – ma otrzymać 50 zł. Łącznie można zebrać w ten sposób do 1200 pln (czyli polecić 24 klientów). Co ciekawe, mBank w pierwszym półroczu tego roku został liderem w liczbie otwieranych kont, wygrywając z BZ WBK (któremu nie pomogło płacenie 100pln za otwarcie rachunku) oraz z ING (któremu z kolei nie pomógł znany wszystkim aktor).
Czy Getinowi uda się namieszać na rynku? Zobaczymy.


